Archive for the ‘Stany’ Category

MIT to nie mit

W drodze powrotnej z konferencji mieliśmy na pokładzie autobusu parę studentów z MIT. Podczas, gdy większość ludzi z mojej uczelni prowadziła rozmowy, albo spała, ekipa z MIT pracowała na laptopach… Wszyscy usiedli w oddzielnych rzędach i nie zamieniali ze sobą ani jednego zdania. Profesor nas ostrzegał, że oni dziwni są…Nie zmienia to jednak faktu, że [...]

Cztery koła

Nieposiadanie samochodu w USA można niemalże porównać do bycia niepełnosprawnym. Tutejsze ulice, szczególnie w mniejszych miejscowościach, są przeważnie pozbawione chodników. Piesi często zwracają uwagę kierowców – w niektórych okolicach to prawdziwe wydarzenie. Kiedy pracowałem 1.5 roku temu w restauracji, chodziłem ok. 30 minut pieszo od domu. Ponieważ nie było chodnika, spacerowałemm poboczem – co druga [...]

Temperatura poniżej 32!

Mimo iż minęło już prawie (bez dwóch dni) 5 miesięcy od kiedy wyleciałem do Stanów, a nadal nie mogę się przyzwyczaić do tutejszych jednostek. Wszystko jest mierzone inaczej – długość, objętość, waga, temperatura, ciśnienie, powierzchnia… Na przykład jednostki długości – cale, stopy, jardy, mile – żeby to się jeszcze jakoś dało zapamiętać! Mila to 1760 [...]

Najpierw były święta…

Minęło ponad półtora tygodnia od czasu kiedy coś zanotowałem. Świąteczny czas jakoś nie sprzyjał wenie twórczej i swoją aktywność przy komputerze ograniczyłem głównie do czytania wiadomości z kraju i emaili. Poza tym, święta mają to do siebie, że zmieniają poczucie czasu i kolejne dni mijają szybciej niż zwykle.Gwiazdkowy weekend spędziłem w towarzystwie mojej rodziny w [...]

Happy Holidays

Może po raz kolejny obnażę własną niewiedzę, ale w moim przekonaniu od dawien dawna, w USA w okresie Bożego Narodzenia, mówi się do ludzi “Merry Christmas”. Mój znajomy, Oliwer, podczas rozmowy we wrześniu ostrzegł mnie jednak, że Amerykanie odchodzą od tego zwrotu w ramach poprawności politycznej i zastępują go generycznym “Happy Holidays”. I miał rację! [...]

Drobiowe święto

Jak wspomniałem, pierwsze Święto Dziękczynienia mam za sobą. Samo święto skupia się wokół jednego wspólnego obiadu z rodziną. Nie ma tu wielkich tradycji, czy obyczajów – oczywiście oprócz indyka, którego sprzedaż w tym okresie jest niewyobrażalna. Można powiedzieć, że jest to święto bez wszelkich obowiązków. Na początku wydało mi się to nieco śmieszne, bo podświadomie [...]

50 groszy

Ruch w komunikacji w okresie świątecznym, tak jak zapowiadano, był nie do zniesienia. Aby dostać się na autobus, już 1.5 godziny przed odjazdem byłem w kolejce, która wcale nie była pusta! Za bilet do Albany i z powrotem zapłaciłem $76! Odległość między miastami wynosi 180mil/290km, czyli generalnie cena dramatyczna…Swoją drogą galon benzyny(3.78l) kosztuje obecnie ok. [...]

Święta

W związku z tym, iż w piątek w USA obchodzony był Dzień Weterana (święto z okazji zakończenia I wojny światowej), studenci mieli wolne (w tym i ja). Trzydniowy weekend spędziłem sam w Bostonie, jak zwykle nad czymś pracując. Elena miała dużo na głowie i została u siebie. W sobotę obchodziliśmy 24 urodziny Evan’a. Było sympatycznie, [...]

Pierogies

W amerykańskich sklepach spożywczych można często spotkać polskie produkty. Najczęścieją jednak mają one zangielszczoną formę, tak aby się lepiej sprzedawały na tutejszym rynku. Najczęściej można spotkać “Polish Kielbasa” oraz “Pierogies”. Na nic tłumaczyć, że pierogi to już liczba mnoga….Ostatnio jednak odkryłem z Eleną nowy produkt – Kefir! Nie mogę się doczekać kiedy znajdę pierwszy pasztet, [...]

Halloween

Halloween to w USA duże “święto”. Od paru tygodni ludzie umieszczają przed domami najprzedziwniejsze wynalazki, które mają na celu straszyć. Oczywiście motywem przewodnim są dynie, które odpoczywają przy większości drzwi wejściowych. Pytałem parę osób dlaczego akurat dynie, ale jakoś nikt nie udzielił mi informacji.. Aby zaspokoić swoją ciekawość postanowiłem sam trochę poszukać. Niestety, angielskojęzyczne strony [...]