Archive for the ‘Social’ Category

Dla spragnionych ojczystej mowy

Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy, wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

It’s nice

Od dłuższego czasu chciałem coś napisać na temat amerykańskich eufemizmów, czy po prostu na temat tutejszej poprawności politycznej. Amerykanie bardzo często nie potrafią być ze sobą szczerzy i gdy mają wyrazić negatywną opinię, często uciekają się do utartych zwrotów, które dla osób spoza tego kraju mogą brzmieć całkiem pozytywnie, choć wcale nie powinny. Jeżeli Amerykanom [...]

Rodzinnych i spokojnych

Kochani! To dopiero piąty wpis w tym roku, ale nie poddaję się, blog w końcu ruszy. Staram się poświęcać maksymalnie pisaniu doktoratu, dlatego nie mam za wiele czasu na blog, ale to się niebawem skończy. Zmieniłem wygląd, a to już duży krok do przodu ;-) Chciałbym życzyć Wam przede wszystkim spokojnych, rodzinnych i relaksujących świąt! [...]

W 48 godzin z Berlina do Bostonu

Ten wpis miał się pojawić na blogu 4 miesiące temu, kiedy historia naszego lotu z Europy do Stanów jeszcze we mnie wrzała. To był najgorszy lot z pośród wszystkich do tej pory, i wcale nie otrzymał tego miana na podstawie jakichś problemów technicznych w powietrzu. Zacznę od tego, że lot z Berlina do Bostonu, z [...]

17.01.2009

Dzień naszego ślubu w Polsce zbliża się nieubłaganie, raptem dwa miesiące i dwa tygodnie. Co prawda to właśnie datę 20.06 będziemy traktować jako naszą datę ślubu, to jednak nigdy nie zapomnimy tego co miało miejsce 17.01 tego roku, czyli naszego ślubu cywilnego. Sama ceremonia trwała zaledwie dwie minuty! Muszę przyznać, że two to wyjątkowo krótka [...]

Nowe miejsce

Witam w nowej domenie! Mam nadzieję, że to już ostatnia lokalizacja tego bloga, mam zamiar być w posiadaniu moskali.org przez długi czas ;-) Niebawem zacznę znowu blogować, jest sporo do napisania, począwszy od naszego lotu z Polski do Stanów na początku stycznia ;-)

Kiedy Amerykanka wychodzi za Polaka…

Już tydzień minął od naszego krótkiego pobytu w Polsce, choć w pewnym sensie czuję się jakby wyjazd wciąż trwał (o tym w następnym poście). Jak zwykle grafik był napięty, choć tym razem oprócz świąteczno-noworocznych spotkań doszły sprawy organizacyjne dotyczące naszego wesela. Przygotowaliśmy się przede wszystkim na batalię z Kościołem, ponieważ Elena jest baptystą, a nie [...]

Do Was

W końcu zebrałem się w sobie i wrzuciłem parę fotek i tekstu do bloga, teraz powinno to już jakoś się potoczyć. Muszę przyznać, że mimo wszystko blog spełniał swoje zadanie i większość ludzi, z którymi później rozmawiałem telefonicznie wiedziała o zmianach w moim życiu. Od czasu jak na blogu zapanowała nikczemna cisza, mam wrażenie, że [...]

Neon zgasł.

Jak już wcześniej, co prawda telegraficznie, wspominałem, Neon odmówił nam usług. Po włożeniu w niego kolejnych pieniędzy, automatyczna skrzynia przestała.. zmieniać biegi – na pierwszym biegu daleko nie zajechałem.. Tym razem nawet do mechanika się nie pofatygowałem, bo w tym momencie było już jasne, że nie ma sensu respirować Neona. Przez dwa dni miałem fatalny [...]

U ornitologa

Tak było 7 czerwca tego roku, na szczycie góry Chocoura w stanie New Hampshire, w Białych Górach. Nie chce się wierzyć jak wiele dni już minęło od tego czasu. Tego dnia było bardzo duszno, na szczycie żerowały jakieś czarne muchy, które nam skutecznie przeszkadzały. Wyjątkowo długo wspinaliśmy się na szczyt, ale to nie było istotne, [...]