Tak było 7 czerwca tego roku, na szczycie góry Chocoura w stanie New Hampshire, w Białych Górach. Nie chce się wierzyć jak wiele dni już minęło od tego czasu. Tego dnia było bardzo duszno, na szczycie żerowały jakieś czarne muchy, które nam skutecznie przeszkadzały. Wyjątkowo długo wspinaliśmy się na szczyt, ale to nie było istotne, droga powrotna była początkiem zupełnie nowego etapu w naszym życiu.. Jedna z osób na szczycie zauważyła jak klękałem i szybko zapytała się, czy właśnie się zaręczyliśmy. Po usłyszeniu pozytywnej odpowiedzi, krzyknął do grona ludzi dookoła “oni się właśnie zaręczyli!” – i tak otrzymaliśmy grom oklasków i życzeń, w sumie bardzo miłe to było :) Elena była zaskoczona, ale bardzo wzruszona i szczęśliwa. Data, którą wybrałem jest wyjątkowa, bo czytając po angielsku wychodzi na June 7, 2008, czyli 06-07-08. Elena uwielbia tego typu “zbiegi okoliczności”, a mi będzie w przyszłości łatwiej pamiętać tę datę :)

Tymczasem teraz planujemy szczegóły wesela, które odbędzie się 20 czerwca przyszłego roku – w Polsce!