Ostatnimi czasy w Polsce coraz częściej mówi się na temat budowy elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej, o udziale polskich wojsk w Iraku i Afganistanie. Polacy domagają się inwestycji, zniesienia wiz, itd. Amerykańskie media kompletnie ignorują ten temat, choć nie tylko ten. Przeciętny Amerykanin, który nie czyta, a jedynie ogląda show a’la CNN czy FOX, nie ma zielonego pojęcia, że w Afganistanie są inne wojska niż amerykańskie! Tak jak pokazują to wszelkie produkcje Hollywood, tylko Amerykanie ratują świat :-) Tutejszemu rządowi/mediom udało się kompletnie odizolować obywateli od zagranicznych tematów, a jeżeli takie są poruszane, to tylko dlatego, że mają z nimi bezpośredni związek, np. udział wojsk w Iraku – rosnące koszta wojny odbijają się na ekonomii. Tym, że buduje się jakąś tarczę, że Amerykanom pomagają jakieś małe i nieistotne państwa, nie powinno się zawracać ludziom głowy, niech wierzą, że Ameryka jest wielka i nie potrzebuje niczyjej pomocy. Niestety ta zupełna ignorancja społeczeństwa daje rządowi wolną rękę w działaniu poza granicami kraju, co zupełnie je kompromituje w oczach świata.
by Jarod
12 May 2008 at 16:08
Za to własnie lubie czytać Twój blog. Zawsze widzisz tą drugą stronę medalu i mimo tylu lat spędzonych w USA nie stałeś proamerykański z tendencją do mówienia ‘u nas w Stanach’.
A co do tarczy rakietowej, naszego wsparcia w Iraku to podchodzi mi dowcip o mróce i słoniu idących przez most drewniany. Idą a tu słychać potężne dudnienie stóp. Mrówka mówi: “te..słoń..ale tupiemy!”
by Jakub
12 May 2008 at 20:59
Jarod – dziękuję za miłe słowa, i w ogóle, za komentarze. Mam nadzieję, że nigdy nie będę pisać/mówić “u nas w Stanach”, co najwyżej “w naszym domu” :-)
A dowcip bardzo adekwatny :-)