Maciek podesłał mi rewelacyjny filmik, który przypomina mi stare, dobre czasy, kiedy jeździliśmy po Wrocławiu nocnymi bobslejami, ehm, tramwajami. Co prawda, nigdy nie mieliśmy całego tramwaju w zaprzęgu, ale nasze zmagania z reguły bardzo bawiły pozostałych podróżnych :-) Dziś już nocne tramwaje nie jeżdżą, studia się skończyły i pozostały jedyne wspomnienia. Łezka w oku się kręci jak się na to patrzy :-)