We wrześniu trzy razy udało nam się pojechać w góry. Zawsze w ten sam region, do White Mountains w stanie New Hampshire. Wczesna pobudka, 250km jazdy, 4-6 godzin chodzenia po górach, 250km do domu. Na szczęście jazda po autostradzie nie jest aż tak męcząca.. Mam nadzieje, że w zimie uda mi się raz pojechać w to samo miejsce na narty, choć wiele osób mówi, iż to bardzo drogi sport tutaj. Inna sprawa to mój samochód, opony powoli nie dają rady, a na zimówki mnie nie stać. Niedawno jechałem do Bostonu w rzęsistym deszczu i samochód parę razy był w stanie akwaplanacji, bardzo nieprzyjemne uczucie.. Wracając do Białych Gór, poniżej fotki z naszych wyjazdów.

Mount Chocoura:








Mount Potash:





Champney Falls, tu pojechaliśmy z Eleny mamą i siostrą Alisią (na pierwszym zdjęciu poniżej – trochę podobna, a 6 lat młodsza :))