Tydzień temu Fabio, mój współlokator, wrócił z trzytygodniowej wycieczki do swojej ojczyzny. W jego przypadku to już wycieczka, a nie powrót do domu. Ma własny dom, samochód, pracę, zieloną kartę. Poprosiłem go przed wylotem, aby zrobił parę ciekawych zdjęć wyspy Florianopolis, miejsca z którego pochodzi. Co prawda poleciał do Brazylii w ostatnich dniach karnawału (najbardziej intensywnych), ale ta impreza toczyła się gdzieś z boku, on cieszył się chwilami ze swoją dziewczyną. Przed Wami parę fotek z największego kraju Ameryki Południowej. Swoją drogą, widzieliście kiedyś mapę świata odwzorowaną “do góry nogami”? Rosja i Ameryka wcale nie są tak wielkie!








