Dwa kursy, na które się zapisałem w tym semestrze, oraz praca nad projektem w kierunku doktoratu skutecznie eksploatują zasoby mojego wolnego czasu. Brakuje mi ostatnio weny twórczej, aparat fotograficzny został w Polsce do naprawy (po jednej rodzinnej imprezie..) i blog świeci pustką. Postanawiam wszem i wobec, iż będę się starać napisać coś przynajmniej raz w tygodniu. Może mnie to zmotywuje. A może brakuje mi komentarzy, które stanowią jedyną informację zwrotną od ludzi, którzy raczą spędzać czas czytając moje wypociny..