Minął miesiąc od ostatniego wpisu i choć wiele się wydarzyło po tej stronie oceanu, nie mogłem znaleźć weny na przelanie myśli do bloga. Tymczasem byłem na koncercie Rolling Stones’ow, oglądałem potężne wieloryby w oceanie, straciłem kawałek jedynki…, ktoś uderzył w mój samochód na parkingu, używam PocketPC, w listopadzie lecę do Athens w stanie Georgia na konferencję na temat sieci semantycznej, przeprowadziłem dwa wywiady w klinice geriatrycznej w Boston Medical Center, kupiłem bilet do Polski i już 14 grudnia zawitam w ojczyźnie! O szczegółach niebawem, teraz wracam do pracy…
by Sęku
16 paź 2006 at 04:02
A ten kawałek jedynki to na koncercie Stonesów? Haha, od zawsze wiedziałem, że jesteś metalowym zakapiorem! Nastepny koncert – kapela z szufladki Szatan-Black-Death-Trash-Grind-Cruel-Art ;)))