Pierwszy rok nie ma mnie w kraju, a w Polsce nie tylko najzimniejsza zima od stuleci, ale również najcieplejsze lato! W Bostonie co prawda zima najcieplejsza od trzech dekad, ale lato podobnie jak w Polsce, upalne, a przede wszystkim wiglotne. Wczoraj odkurzałem swój samochód, po 10 minutach wyglądałem tak, jakbym właśnie wyszedł spod prysznica, naprawdę! To właśnie wilgotność powietrza, a nie temperatura skłania ludzi do chowania się w chłodnych domach i samochodach. W centrum niektórych miast znajdują się publiczne, klimatyzowane pomieszczenia, w których można się bezpłatnie schłodzić. Sam nie mogłem znieść tych upałów i zaopatrzyłem się w warunki powietrza, czyli A/C w moim pokoju, od tego czasu życie stało się… chłodniejsze :)Zauważyłem, że ostatnio brakuje mi motywacji do pisania na blogu. Od czasu kiedy go piszę, prawie nikt się do mnie nie odzywa, nie zostawia komentarzy. Czasami czuję się, jakbym pisał pamiętnik, a jedynym czytelnikiem jestem ja sam..
by Dzięcioł
04 Aug 2006 at 05:10
Nie pierdol głupot tylko pisz. To nie onet, żeby walić komentarze jak oszalałym :)
by sęku
07 Aug 2006 at 08:48
true.. true.. Dzięcioł jak (prawie) zawsze ma rację!
by Jakub
07 Aug 2006 at 08:52
Hehe, dzieki chlopaki :)
by pieczara
09 Aug 2006 at 09:35
Nie marudź, pisac, pisac, pisac…. :)
by Milena
25 Aug 2006 at 09:51
Uff, ze Cie odwiedli od tego szalenczego pomyslu! Czytam rzadko, ale jak juz to hurtem i zawsze to dla mnie wielka uczta. Milena
by helen
06 May 2007 at 04:32
Niby nie Onet….ale ja “walę komentarze jak oszalała”….:)