Pierwszy rok nie ma mnie w kraju, a w Polsce nie tylko najzimniejsza zima od stuleci, ale również najcieplejsze lato! W Bostonie co prawda zima najcieplejsza od trzech dekad, ale lato podobnie jak w Polsce, upalne, a przede wszystkim wiglotne. Wczoraj odkurzałem swój samochód, po 10 minutach wyglądałem tak, jakbym właśnie wyszedł spod prysznica, naprawdę! To właśnie wilgotność powietrza, a nie temperatura skłania ludzi do chowania się w chłodnych domach i samochodach. W centrum niektórych miast znajdują się publiczne, klimatyzowane pomieszczenia, w których można się bezpłatnie schłodzić. Sam nie mogłem znieść tych upałów i zaopatrzyłem się w warunki powietrza, czyli A/C w moim pokoju, od tego czasu życie stało się… chłodniejsze :)Zauważyłem, że ostatnio brakuje mi motywacji do pisania na blogu. Od czasu kiedy go piszę, prawie nikt się do mnie nie odzywa, nie zostawia komentarzy. Czasami czuję się, jakbym pisał pamiętnik, a jedynym czytelnikiem jestem ja sam..