Ponad tydzień temu pojechałem z Eleną nad jezioro Ontario, do miejscowości Fair Haven. Jest to jedno z Wielkich Jezior, oddzielające USA od Kanady, połączone z jeziorem Erie za pomocą słynnego wodospadu Niagara. Jezioro jest ogromne, wygląda tak jak morze, jedynie woda jest słodka. W pierwszy dzień było deszczowo i wietrznie, na jeziorze pojawiły się regularne fale. Podobnie jak w przypadku Lake George, brzeg jeziora w dużej mierze należy do osób prywatnych, choć w dwóch miejscach znajduje się park stanowy. Tutejsze prawo pozwala władzom arbitralnie ustanowić park i usunąć wszelką istniejącą zabudowę. Tak własnie było w przypadku parku, z którego korzystaliśmy – jeszcze 50 lat temu, był to teren prywatny, mnóstwo domków letniskowych, dziś pozostały jedynie drzewa i plaża, na nasze szczęście! Poniżej parę fotek, przeważnie ze spacerów na molo podczas zachodu Słońca.






by Anonymous
03 sie 2006 at 01:28
No prawie jak w Boszkowie!!!!!!!!Pozdrawiamy i czytamy
by PATKA
17 sie 2006 at 16:11
Oj Kuba, Kuba…
dalbys znac, ze jestes pare kilometrow stad, to bysmy sobie chociaz pomachali przez wode. Oj, ale sobie teraz przegwizdales :-)