Dzisiaj zrobiłem parę fotek otoczenia naszego domku. Zrozumiecie dlaczego jedno okno mam zawsze zamknięte, a na nim spuszczone żaluzje. PS. Wczorajsza notka to Prima Aprilis, na szczęście….

Widok na prawo od frontu, w dali sala gimnastyczna super-size me

Widok na lewo, hiszpański bar a’la Bajka w Lesznie po sąsiedzku, w oddali rafineria i port, po prawej mechanik dla 16 kołowców. Generalnie dużo zieleni i otwartej przestrzeni, idealne miejsce na wychowanie dzieci.

Ot i nasza chałupa w prawie całej swojej okazałości. Na zewnątrz kanapa, może pewnego dnia zmęczony listonosz skorzysta? Nasz wspaniały “front yard”, szkoda że zabrakło miejsca na beton, wszedzie tyle zieleni!