Katowicka tragedia nie obeszła się bez echa nawet w amerykańskich mediach. Nie wiem jak z telewizją, bo jej nie oglądam, ale prasa dość skrupulatnie komentowała wydarzenia z Polski. Serwisy online przez całą niedzielę trzymały ten temat na tapecie.Podróżując na uczelnię, jak zwykle czytałem Metro i znalazłem cały artykuł – nawet duże zdjęcie wrzucili! Pomyślałem, pewnie jakiegoś biedaka, który stracił najbliższą osobę. Byłem jednak w błędzie – na dużym zdjęciu widoczna była twarz Belga…nie byłem tym oburzony, ale nieco zaskoczony. Czy zdjęcie Belga z plastrem na czole oddaje tragedię, która wydarzyła się w Polsce? A może się czepiam, albo jestem niedowartościowany…już sam nie wiem.

Od paru tygodni dostaję za darmo The Wall Street Journal – taka promocja, zobacz czy ci się podoba, a potem kup prenumeratę. Wracając jednak do tematu, wiem że jest to gazeta, która skupia się przeważnie na sprawach gospodarki, ale na pierwszej stronie zawsze umieszczają informacje ze świata – społeczno/polityczne, pogrupowane według osobistych kryteriów. Katowice zostały ujęte w jednym zdaniu i do tego w jednej kategorii z informacją o tym, że Rosja krręci gazowe kurki na trasie do Gruzji.

Im dłużej tu jestem, tym bardziej sobie zdaję sprawę z tego, że Polska w oczach Amerykanów to taki zimny kraj, gdzieś daleko i gdzie nic ciekawego się nie dzieje. Lepiej umieścić na zdjęciu Belga, albo co najwyżej wysoką choinkę, jeżeli już trzeba coś pokazać :/