Moja nowa uczelnia zorganizowała dzisiaj targi pracy…Byłem naprawdę pod wrażeniem, lista pracodawców obejmowała ponad 100 pozycji. Targi odbyły się w ogromnym hangarze na terenie uczelni. NEU znany jest z dobrych kontaktów z przemysłem, studia ukierunkowane są pod kątem praktycznym. Wśród pracodawców były takie znane firmy jak Intel, AMD, czy IBM. Ponadto armia amerykańska, marynarka wojenna i piechota morska !! (Tak na marginesie, w telewizji bardzo czesto można się spotkać z reklamą wojska – tak jakby to była zwykła firma prywatna.) Jedyna rzecz, która mi się nie spodobała to fakt, iż 75% ofert praktyk i pracy była oferowana jedynie obywatelom USA. Choć biorąc pod uwagę fakt, iż 90% ofert podchodziła pod moją branżę, mam dobre wrażenia na temat tutejszego rynku pracy :) Jedna rzecz, która zdecydowanie odróżnia uczelnie amerykańskie, a przynajmniej NEU, od polskich, to możliwości jakie mają tutejsi studenci. W tygodniu średnio 2-3 razy odbywają się jakieś warsztaty – np. jak napisać dobry życiorys, jak odpowiadać na pytania podczas wywiadu o pracę, itd. Wszytko za darmo, a do tego zachęcają ludzi darmową pizzą i napojami :)) Jutro na przykład Google będzie miało jakąś konferencję. Nie mówiąc już o IEEE, który właściwie ma swój oddział na uczelni. Studenci uczą się rzeczy praktycznych i to jest naprawdę świetna sprawa.